Mała przydomowa elektrownia wiatrowa - Maszt

Maszt

Maszt jest najważniejszą częścią wiatraka. Warto więc jeszcze na etapie projektowym, czyli przed wykonaniem, zastanowić się co może się zdarzyć w przyszłości, bo przecież wiatrak umieszczony na maszcie jest urządzeniem zawierającym kilka ruchomych części - w związku z czym może zaistnieć (i na pewno zaistnieje) potrzeba dokonania czynności serwisowych czy wymiany uszkodzonych części. W zawiązku z faktem, iż nie bardzo podoba mi się wizja kładzenia i późniejszego podnoszenia masztu postanowiłem, iż wykonam go jako kratownicę... ...no prawie kratownicę, bo bez prętów skośnych.

Powodem braku prętów skośnych są obliczenia wykonane przez kolegów z zaprzyjaźnionego biura projektowego. Okazało się, że przy tej konstrukcji, materiale użytym do budowy (grubość rur), obciążeniach i sposobie kotwienia nie ma konieczności uzyskania aż tak sztywnej konstrukcji. Również dużym plusem posiadania masztu kratowanego jest możliwość wejścia na górę i wykonywania prac bez konieczności kładzenia masztu.

Na początku na betonie zostały zaznaczone miejsca w których będzie nacinany drut fi 6mm. Jak widać na dołączonym zdjęciu odległości pomiędzy znacznikami to 150mm. Dzięki takiej operacji  prościej będzie znaleźć punktu gięcia elementów rozporowych masztu.

Pręt zostaje nacięty do połowy grubości, czyli około 3mm. Ten prosty zabieg pozwoli na późniejsze łatwe gięcia by uzyskać element łączący rury nośne masztu.

A powyżej (słabo) widoczne nacięcia na pręcie i obok już gotowe wygięte rozpórki... Będą też one pełniły rolę świetnej drabinki... "Maszynka" do gięcia okazała się zupełnie niepotrzebna.


Długo oczekiwany moment... Spawanie...
Rurka cal i ćwierć (33mm średnicy), grubościenna. Widoczne co 30cm oczyszczone miejsca w których następnie przyspawywałem wygięte wcześniej pręty rozporowe. Pełnią one również rolę doskonałej drabinki. Z uwagi na planowaną wysokość masztu oraz brak konieczności wyjątkowej sztywności konstrukcji zrezygnowałem z prętów skośnych.


I pierwszy człon gotowy...


Kolory - biały i czerwony - standard, jeśli chodzi o kolorystykę masztów. Będzie lepiej widoczny dla przelatującego ptactwa lub motolotniarzy... /żart :)

Podstawa masztu.

Podstawa wykonana jest z dwóch odcinków rury grubościennej i przyspawanych prostopadle do nich kawałków kątowników. Całość potem zostanie przykręcona do grubej płytki chodnikowej.


Cała konstrukcja masztu opiera się na widocznej powyżej szpilce o średnicy 14mm, która jest elementem przegubu - dzięki niej można (jeśli zajdzie taka potrzeba) w łatwy sposób położyc cały maszt. Podstawa masztu przykręcona jest do grubej płyty chodnikowej.

Powyżej sposób zakotwienia.
Polega on na zakopanej na głębokości 150cm kostce trelinkowej. Kostka jest przewiercona na wylot. Przez otwór przechodzi szpilka fi 14mm z przykręconym do niej metalowym uchem do którego zaś przykręcony jest łańcuch. Na powyższym zdjęciu widać mocowanie linki odciągu do łańcucha - śruba rzymska. Później dołożyłem kolejny (trzeci) zacisk powyżej śruby rzymskiej który utrzymuje łańcuch w stanie naciągniętym a tym samym zabezpiecza śrubę rzymską, gdyby w jakiś dziwnych okolicznościach ścięło jej gwint.

Prawie jak... były maszt Gąbiński... choć 66 razy niższy. Niestety po wejściu na górę nie mogłem oderwać rąk od masztu by zrobić zdjęcie... Jak na mnie zbyt wysoko - 10 metrów, a z ziemi wydaje się taki niski.